Weszliśmy do sklepu.
- Brać wózek? - spytałem
- Nie trzeba. To tylko kilka składników
Przez kilka minut łaziliśmy między ladami, szukając wszystkich potrzebnych owoców.
- No. Mamy wszystko? - spytałem kiedy wyszliśmy ze sklepu
- Raczej tak. - uśmiechnęła się
(Dżu? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz