wtorek, 23 lipca 2013

Od Dżukatany CD Aiko

- Kuso,jakim prawem dają mi zadanie i muszę uciekać z misji?!-Darłam się sama do siebie.To właśnie misje ruszały najbardziej moje emocje.
- To ten budynek...-Powiedziałam nie przestając biegnąc. 
- Teraz tylko 5 piętro...Wyjęłam z płaszcza ciemną pałkę,wycelowałam w okno mieszkania i nacisnęłam odpowiedni przycisk...Pałka zmieniła się w hak,a ja rozbijając okno wpadłam z katana do mieszkania...
- Shimatta... - Powiedziałam cicho.
- Kim jesteś?! - Wykrzyczała dziewczyna opłakująca brata.
- Wybacz lecz sama tego do końca nie wiem.Wiem teraz jedynie to że zawaliłam swoją robotę.Skoro zostawili ciało,to i na pewno po nie wrócą.Musimy iść...
Nic nie mówiąc,patrzyła na twarz chłopaka.
- 'Nigdy nie zostawię brata' Też tak myślałam,więc wiem przez co przechodzisz.
- Tak nie,uda nam się uciec...Już tu są...-Chwilowo oderwała wzrok od brata i spojrzała na mnie.
Uklękłam koło niej i objęłam ją.
- Chwyć gnata obiema,walcz - Powiedziałam dając jej pistolet i wyjęłam swoją katanę i kilka zatrutych igieł.
Przyparłam się do jej pleców tyłem.
- Walcz...Walcz...Walcz... - Powtarzałam i powtarzałam.
W końcu masywny mężczyzna staranował drzwi.Dziewczyna bez wahania wymierzyła w niego pistoletem i nie pociągnęła za spust.
- Walcz..! - Wykrzyczałam,a dziewczyna pociągnęła za spust.Jej twarz wydawała się trochę oschła.
Podbiegłam do okna i rzucałam z niego igłami.

Po 20 minutach zabawy skończyłyśmy a dziewczyna usiadała na podłodze w wycieńczenia.


<CD?>

środa, 17 lipca 2013

Od Aiko

Uciekałam przed nimi. Jak najdalej od mojego domu. Wiadomo, nie chciałam, żeby mój brat się martwił... 
Dostałam w lewy bok. Szybko pobiegłam w jakąś poboczną alejkę. Wyjęłam telefon, i zadzwoniłam do brata.
- Cześć.- powiedziałam jak najpogodniejszym tonem.- Przyjdę trochę później, dobrze? Mogę się spóźnić na obiad.
* wizualizacja sceny x3*
Moje ręce strasznie się trzęsły. Przy sobie miałam tylko gaz pieprzowy, a nie byłam dobra w walce wręcz. 
- Co robić?- spytałam sama siebie.
Obraz wokół mnie powoli rozmazywał się, aż w końcu stał się czarny...
* jakiś czas później...*
Otworzyłam lekko oczy. 
- Budzi się.- usłyszałam męski głos.
- Dobrze.- odpowiedział mu z kolei głos jakiejś dziewczyny.- Słyszysz mnie?
- Tak.- mruknęłam zdezorientowana.
Szybko podniosłam się, jednak ból był zbyt silny. Rozejrzałam się. Wnętrze wyglądało jak jakiś bar...
- O tamtych gości się nie martw- uśmiechnęła się dziewczyna.- Już się nimi zajęliśmy. Nazywam się Emma.
- Aiko.- powiedziałam podejrzliwie.
Uśmiechnęła się przyjaźnie.
- Twoja rana jest opatrzona, ale nie możesz się ruszać.
- Dlaczego mi pomogliście? Co was to obchodzi?- spytałam prosto z mostu, patrząc na wszystkich.
Zamilkli.
- W każdym razie, muszę iść do brata. Dzięki za pomoc.- mruknęłam, z wielkim trudem wstając.
Jak najszybszym krokiem (chociaż bolało jak choler,a) wyszłam z baru, i w końcu (dokładnie po pół godzinie) dotarłam do domu.
Ale niestety, widok był przerażający. W całym salonie była krew, a na podłodze leżał mój brat. Głęboka rana w okolicy klatki piersiowej. Nie miał szans na przeżycie. Na jego twarzy- został przerażony wyraz twarzy.
- B-braciszku...- szepnęłam z niedowierzaniem.
Zaczęłam płakać, a łzy opadały na jego martwe ciało. Po cholerę wtedy wychodziłam!?
< Albo C.D.N, albo ktoś może wyruszyć na moje poszukiwania, co kto woli =w=>

poniedziałek, 15 lipca 2013

Od Dżu CD Michael'a

-W końcu i tak,czy tak rodzinne miasto zawsze zostaje tym najpiękniejszym.U ciebie tak jest?
- Tak...No to pewnie wyjdzie - Powiedział lekko spoglądając w dół i równie delikatnie uśmiechając się. - Więc twoje 'najpiękniejsze' miasto jest twoim rodzinnym?
- Nie...Nie znoszę mojego miasta,nie znoszę jego wyglądu,zapachu,głosu...Nie znoszę go.
Nic nie mówiąc spojrzał na mnie zdziwiony,a potem cicho się zaśmiał.
- To nie istotne,jesteśmy już prawie przy ulicy z naszym barem - dodałam.

<CD?>

Pa!


Wyjeżdżam do Gdańska i wracam...nie wiadomo kiedy xD

Pa!

--Wasza Lina

sobota, 13 lipca 2013

Od Salem`a CD Katheriny

Zatrzymałem się. Musiałem szybko myśleć co zrobić żeby pomóc dziewczynie i zresztą teraz też i sobie. Zza zakrętu wyłonił się jeden z assasynów. Odruchowo przyciągnąłem dziewczynę ku sobie i podniosłem ją. Teraz było nam łatwiej uciec, bo dziewczyna (całe szczęście) była strasznie lekka. Wbiegłem do kolejnej uliczki, tym razem udało mi się trafić na otwarte drzwi. Otworzyłem je kopniakiem, odstawiłem dziewczynę i zabarykadowałem szybko drzwi. Oparłem się plecami o ścianę i zsunąłem się na podłogę, dziewczyna usiadła na przeciw mnie. Lewą nogę przeszył mi okropny ból, przyłożyłem dłoń do uda i zobaczyłem krew. Spojrzałem na dziewczynę.
-Tak a pro po jestem Salem -wymamrotałem uśmiechając się.


<Katherin?>

piątek, 12 lipca 2013

Lina come back! xD

Przepraszam,ale niespodziewanie wyjechałam do babci,ale już jestę <3

Ale niedługo kupujemy z rodzicami pierwszego psa...więc będę miała mniej czasu na komputer a więcej przeznaczę na mojego border terrier

--Wasza Lina